Górnik Zabrze - Ruch Chorzów
Tu jesteś: Strona Główna » Nie było powtórki z poprzednich, jubileuszowych Wielkich Derbów Śląska. „Niebiescy” bez punktów

Nie było powtórki z poprzednich, jubileuszowych Wielkich Derbów Śląska. „Niebiescy” bez punktów

| 2014-05-04

 

Piłkarze Ruchu jechali do Zabrza z chęcią zwycięstwa, które umocniłoby „Niebieskich” na ligowym podium. Do składu po pauzie za kartki powrócił Daniel Dziwniel. Mecz rozpoczął się dla chorzowian najgorzej jak mógł. 
Już w 5. minucie Górnik objął prowadzenie. Prawą stroną boiska uciekł Paweł Olkowski. Z końcowej linii wstrzelił piłkę w pole karne, a tam czekał na nią powracający do podstawowej jedenastki Górnika Prejuce Nakoulma, który strzałem z pierwszej piłki nie dał szans Michałowi Buchalikowi. Ruch próbował odpowiedzieć. Najbliżej był Filip Starzyński. Najpierw jego strzał zablokowali obrońcy, a chwilę później, po wrzutce Kowalskiego, uderzył głową nad poprzeczką. W 12. minucie zabrzanie podwyższyli prowadzenie. Po kolejnym kontrataku na lewej stronie znalazł się ruchliwy Nakoulma, który zagrał na środek do Bartosza Iwana. Pomocnik Górnika oddał piłkę do Gwaze,. Czarnoskóry zawodnik zdecydował się na uderzenie z dystansu, z którego wyszedł… strzał życia. Piłka ponad Buchalikiem wpadła do bramki. Szybko stracone bramki ustawiły nieco mecz. Górnik cofnął się na własną połowę i czyhał na kolejne kontry, głównie z użyciem szybkiego Nakoulmy. „Niebiescy” zmuszeni byli do gry w ataku pozycyjnym, z którego nie udało się stworzyć zbyt wielu okazji bramkowych. Natomiast zabrzanie zagrażali bramce Buchalika po kolejnych szybkich wypadach. Dobre okazje mieli Oziębała i dwukrotnie Nakoulma. Ruch stwarzał zagrożenie głównie po dośrodkowaniach. Najbliżej szczęścia byli Szyndrowski i Zieńczuk.

Na drugą połowę Ruch wyszedł bez zmian w składzie. Jedna z pierwszych akcji Górnika mógł zakończyć się golem, ale strzał Nakoulmy nieznacznie minął bramkę Buchalika. Generalnie obraz gry nie zmienił się. Górnik mądrze się bronił nie dopuszczając podopiecznych Kociana pod własną bramkę. „Niebiescy” próbowali więc zaskoczyć Steinborsa strzałami z dystansu. Próbowali Babiarz i Zieńczuk. Najlepszą okazję do zdobycia kontaktowej bramki Ruch miał w 64. minucie. Chorzowianie wykonywali rzut wolny z boku pola karnego. Do piłki podszedł Filip Starzyński. Piłka po jego mocnym strzale odbiła się od poprzeczki, a następnie od słupka, po czym wyszła w pole. Jeszcze lepsza sytuację „Niebiescy” mieli w 76. minucie. Sędzia Bartosz Frankowski podyktował rzut karny za zagranie ręką jednego z zabrzan. Piłkę na „wapnie” ustawił Starzyński. Steinbors wyczuł jego intencje i strzał zmierzający tuż przy słupku zdołał wybić na róg. Na boisku pojawili się Jankowski i Włodyka. Ten drugi starał się rozruszać ofensywę Ruchu, jednak zabrzanie nie pozwalali dziś na wiele „Niebieskim” i mecz zakończył się porażką.

 

Ruch utrzymał co prawda miejsce na podium jednak tuż za plecami chorzowian ustawiła się grupa trzech drużyn czyhających na potknięcie zespołu Kociana. „Niebiescy” punktów poszukają w kolejnym meczu ligowym – z bydgoskim Zawiszą przy Cichej. 



źródło: Ruch Chorzów



Sprawdź TAGI: Ruch Chorzów , sport , Chorzów
Reklama
Nasze serwisy
Partnerzy ComTV
Wydarzenia |Kultura |Reklama w serwisie |Redakcja |Fotoreportaż |Kontakt |Katalog stron www |Ebooki i Audiobooki |Festiwal Górski
2018 © ComTv.pl - Produkcja Filmowa i TV | Projekt i wykonanie strony : fdgstudio.net