Clearex wygrywa z GAFem
Tu jesteś: Strona Główna » Clearex wygrywa z GAFem

Clearex wygrywa z GAFem

| 2015-02-22
Clearex Chorzów pokonał na własnym boisku zespół GAF Jasna Gliwice 5:4.
Chorzowianie wygrali zacięty, nerwowy, ważny dla zespołu i trenerów Tomasza Ulfika i Mirosława Miozgi mecz. Znów, jak w pucharowej potyczce z Rekordem, stworzyli dużo sytuacji podbramkowych. Tyle, że w piątek potrafili część z nich wykorzystać. 

Z powodu nadmiaru kartek nie mogli wystąpić Konrad Podobiński, Mateusz Omylak i Piotr Łopuch. Za to w chorzowskiej bramce zagrał od pierwszej minuty Paweł Pstrusiński, który wrócił na boisko po kontuzji, jakiej nabawił się w wygranym 4:3 meczu z Rekordem Bielsko - Biała 22 listopada. 

Prowadzenie zawodnicy Clearexu objęli szybko, bo Mirosław Miozga już w 2. minucie pokonał gliwickiego bramkarza z ostrego kąta. Pokazał, co znaczy doświadczenie. Goście odpowiedzieli strzałem w słupek, ale skuteczniejsi byli gospodarze. W 7. minucie przymierzył Dawid Pasierbek i było 2:0. Wydawało się, że podwyższenie prowadzenia jest kwestią czasu, tymczasem kontaktowego gola z bliska zdobyli gliwiczanie.
Dodało to rumieńców i tempa grze. Co chwilę kotłowało się pod obiema bramkami. Ze strony gospodarzy uderzali Michał Grecz, Dawid Pasierbek, Daniel Wojtyna. W 15 minucie ten ostatni wyłożył piłkę Tomaszowi Rabczakowi i bramkarz GAF nie miał nic do powiedzenia. Później jednak w sporych opałach bywał Paweł Pstrusiński. Obronił w kilku naprawdę trudnych sytuacjach, raz pomógł mu słupek, skapitulował, co zwiastowało duże emocje po przerwie. 

I były. Chorzowianie zaczęli fantastycznie. W 22.minucie niepewne zachowanie bramkarza gości z zimną krwią wykorzystał Tomasz Golly, 58 sekund później trafił kapitan CLEAREX-u Krzysztof Salisz.
Chorzowianie prowadzili 5:2, ale do końca spotkania pozostało mnóstwo czasu. 

Gliwiczanie atakowali, wiele skutecznych interwencji zaliczył Pstrusiński. 9 minut przed końcem gospodarze stracili trzeciego gola. Rywale po chwili wycofali bramkarza i w 34. minucie doprowadzili do stanu 5:4. Zrobiło się bardzo nerwowo. Kibice na brak szybkich akcji nie mogli narzekać. Gliwiczanie walczyli o remis, zawodnicy Clearexu próbowali skutecznie skontrować. Chorzowianie mieli jeszcze parę okazji. Nic nie wpadło, wynik się utrzymał, trzy punkty zostały w Chorzowie. 

Co by nie powiedzieć, chorzowscy piłkarze potwierdzili, że warto przychodzić na mecze CLEAREX-u. Dlatego podziękowania od kibiców były jak najbardziej na miejscu.



źródło: Clearex Chorzów


Sprawdź TAGI: Clearex Chorzów , futsal
Reklama
Nasze serwisy
Partnerzy ComTV
Wydarzenia |Kultura |Reklama w serwisie |Fotoreportaż |Redakcja |Kontakt |Katalog stron www |Ebooki i Audiobooki |Festiwal Górski
2018 © ComTv.pl - Produkcja Filmowa i TV | Projekt i wykonanie strony : fdgstudio.net