"Niebiescy" w III rundzie!
Tu jesteś: Strona Główna » "Niebiescy" w III rundzie!

"Niebiescy" w III rundzie!

| 2014-07-25
Zespół z Vaduz był z pewnością wymagającym rywalem, który z zaangażowaniem walczył o awans. Tym bardziej cieszy fakt, że drużyna Ruchu Chorzów okazała się lepsza w tym dwumeczu – podkreślali dziś podopieczni trenera Kociana.

 

- Wykonaliśmy dzisiaj sporo pracy. Rywale postawili trudne warunki, którym musieliśmy się przeciwstawić, głównie walką – stwierdził po pucharowym spotkaniu Bartłomiej Babiarz. Naszą siłą jest kolektyw. Można powiedzieć, że wywieziemy stąd zwycięski remis. W końcówce gospodarze postawili wszystko na jedną kartę. Zagrywali długie piłki z obrony chcąc wykorzystać swoje atuty z przodu. Udało nam się utrzymać remis i awansowaliśmy dalej i czekamy z niecierpliwością na kolejną rundę.

Dobrą dyspozycję zespołu  z Liechtensteinu, który niedawno wywalczył promocję do szwajcarskiej ekstraklasy, docenił także Jakub Kowalski.

– Dziwią mnie lekceważące opinie niektórych ekspertów na temat FC Vaduz, bo to naprawdę dobry zespół z piłkarzami, którzy w przeszłości byli w kadrach takich klubów jak Manchester United czy Juventus Turyn. Tym bardziej cieszy, że udało nam się ich przejść. W poprzednim sezonie skazywano nas na spadek, w tym roku na odpadnięcie już w pierwszej fazie europejskich pucharów. Na pewno postaramy się przejść także kolejną. Wielki szacunek należy się także naszym fanom.  Stworzyli atmosferę, której chyba nigdy w Vaduz nie widziano – podkreślał pomocnik „Niebieskich”.

Łukasz Surma podsumowując spotkanie z Vaduz zwrócił uwagę na fakt, że Ruch zagrał dziś zupełnie innym systemem niż zazwyczaj.

– Wynik poprzedniego meczu terminował przebieg dzisiejszego spotkania. Zastosowaliśmy trochę inną taktykę i powiem szczerze, że okazało się, iż było to trafne posunięcie. Rywale stworzyli bardzo mało groźnych sytuacji strzeleckich, mimo że długo utrzymywali się przy piłce – stwierdził „Surmik”.

W rewanżowym z meczu z Vaduz swój premierowy występ w koszulce Ruchu zaliczył Michał Szewczyk, który zagrał od pierwszej minuty. Na dodatek młody pomocnik Ruchu był bliski tego, aby pierwszy mecz w barwach klubu z Cichej przypieczętować bramką.
 
Trener Kocian powierzył Michałowi Szewczykowi niełatwe zadanie. Zawodnik, który niedawno dołączył do „Niebieskiej” ekipy, miał wspierać Grzegorza Kuświka w ofensywie  i zdaniem szkoleniowca nieźle wywiązywał się z tej roli.

- Michał zagrał bardzo dobry mecz. Z mojej strony, postawienie na Michała wiązało się ze sporym ryzykiem. Niewiele trenował z drużyną, a ponadto wystąpił dziś na pozycji, na której dotąd nie grał. Zagraliśmy va banque, ale uważam, że ten eksperyment się udał – chwalił swojego podopiecznego trener Ján Kocian.

Potwierdzeniem słów szkoleniowca była z pewnością sytuacja z 65 minuty, w której, po prostopadłym podaniu Filipa Starzyńskiego, Michał Szewczyk stanął oko w oko z bramkarzem FC Vaduz. Niestety golkiper rywali wyszedł z bramki i wybił silny strzał pomocnika Ruchu.
- Trochę szkoda, że nie zdobyliśmy bramki. Mimo to bardzo cieszę się, że tak szybko udało mi się zadebiutować, w dodatku dostałem od sztabu szansę, aby wyjść na boisko w pierwszym składzie. Nie chciałbym jednak oceniać swojego występu, bo to rola trenerów. Na pewno zależało mi na tym, aby wypaść jak najlepiej i razem z zespołem wywalczyć awans do kolejnej fazy pucharowej – mówił Michał Szewczyk.

Zawodnik „Niebieskich” podkreślał, że ogromne wrażenie zrobił na nim doping kibiców Ruchu. Do Vaduz przybyło ponad 500 fanów Ruchu, by wspierać swój zespół w walce o awans do kolejnej rundy pucharowych rozgrywek.

- Nasi sympatycy świetnie się spisali i stworzyli super atmosferę na trybunach To dla nas ważne, że tak liczna grupa przyjechała do Liechtensteinu,  by nas wspierać i wspólnie cieszyć się z awansu – dodaje Michał Szewczyk.

Po wyeliminowaniu FC Vaduz z Liechtensteinu Ruch Chorzów awansował do III rundy eliminacyjnej Ligi Europy, w której zmierzy się z duńskim Esbjerg fB.
 

Duńczycy w II rundzie wyeliminowali kazachski Kajrat Ałamty. W pierwszym spotkaniu rozegranym w Azji padł remis 1:1. W rewanżu Esbjerg zwyciężył 1:0 po bramce Jakoba Ankersena w 38. minucie meczu.

Pierwsze spotkanie III rundy odbędzie się na Stadionie Miejskim w Gliwicach w czwartek, 31 lipca. Na ten mecz do dyspozycji naszych kibiców będzie cały gliwicki obiekt. Rewanż odbędzie się 7 sierpnia w Danii.

Esbjerg fB to 5. drużyna poprzedniego sezonu duńskiej Superligi. Klub z nadmorskiego miasta Esbjerg ma w swoim dorobku 5 tytułów mistrza Danii, a jego ostatnim sukcesem było zdobycie przed rokiem krajowego pucharu.


źródło: Ruch Chorzów



Sprawdź TAGI: Chorzów , sport , Ruch Chorzów
Reklama
Nasze serwisy
Partnerzy ComTV
Wydarzenia |Kultura |Reklama w serwisie |Fotoreportaż |Redakcja |Kontakt |Katalog stron www |Ebooki i Audiobooki |Festiwal Górski
2018 © ComTv.pl - Produkcja Filmowa i TV | Projekt i wykonanie strony : fdgstudio.net